Wypróbowałem metodę zakupów spożywczych 5-4-3-2-1 i nigdy nie wrócę
Jeśli jest jedna rzecz, na którą nie mogę się doczekać każdego tygodnia, to są to zakupy spożywcze. Zawsze poszukuję trików, które pomogą mi jak najszybciej wejść i wyjść ze sklepu, zaoszczędzić pieniądze, maksymalnie wykorzystać każdy składnik, a mimo to komponować zbilansowane, odżywcze posiłki. Kiedy więc natknęłam się na metodę spożywczą 5-4-3-2-1, od razu mnie zaintrygowała i wiedziałam, że muszę ją przetestować podczas następnej podróży. Koniec z kupowaniem opakowania szpinaku tylko po to, by tydzień później wyrzucić go całkowicie nieotwartego lub uświadomieniem sobie, że mam trzy słoiki salsy, ale nie mam z czym ich zjeść. Uwaga, spoiler: wypróbowałem to i stała się to jedna z najbardziej przydatnych strategii spożywczych, jakie kiedykolwiek stosowałem. Teraz śledzę to niemal co tydzień.
W tym artykule 1 Na czym polega metoda zakupów spożywczych 5-4-3-2-1? 2 Moje doświadczenia z tą metodą 3 Moje ogólne przemyślenia 4 Wypróbuj metodę 5-4-3-2-1 dla siebie 5 NajważniejszeNa czym polega metoda zakupów spożywczych 5-4-3-2-1?
Metoda zakupów spożywczych 5-4-3-2-1 zapewnia prosty plan zakupów, który pomaga zachować porządek, ograniczyć marnowanie żywności i tworzyć posiłki składające się z dobrze skomponowanej mieszanki grup żywności. Jego Idealny dla każdego, kto chce zaoszczędzić czas i pieniądze bez stresu związanego ze skomplikowanym przygotowywaniem posiłków. Przypisując określoną liczbę pozycji do każdej kategorii, zapewnia wystarczającą strukturę, aby zrobić zakupy spożywcze i planowanie posiłków nie wymaga wysiłku .
Oto zestawienie:
- Marchew
- Słodkie ziemniaki
- Ogórek
- Pomidory
- Dynia spaghetti
- Jabłka
- Awokado
- Truskawki
- Zamrożone mango
- Mielony indyk
- Kiełbasa z kurczaka
- Jajka
- Sos do makaronu
- Hummus
- Komosa ryżowa
- Bezglutenowe Oreo
- 5 warzyw
- 4 owoce
- 3 białka
- 2 sosy lub pasty do smarowania
- 1 ziarno
- 1 specjalna uczta
Ta wersja metody stała się popularna dzięki twórcy treści i szefowi kuchni Willowi Colemanowi, który udostępnił ją dalej TikTok . Od tego czasu widziałem inne wersje krążących po sieci i podobnie jak większość internetowych hacków, dostosowanie metody (i zachęcanie do tego) jest całkowicie w porządku, aby pasowała do Twojego stylu życia.
Moje doświadczenia z tą metodą
Od samego początku ta metoda zyskała duże punkty — nigdy w życiu nie robiłem listy zakupów tak szybko. Zamiast tracić godzinę na przeglądanie Pinteresta w poszukiwaniu pomysłów na przepisy, szybko zrobiłam inwentarz tego, co już miałam, zapisałam, czego pragnę w każdej kategorii i nazwałam to dobrym. Spędziłem kilka dodatkowych minut zastanawiając się, jak wymieszać i dopasowywać składniki, aby całość była elastyczna i interesująca. Byłem naprawdę zaskoczony, ile opcji posiłków znalazło się na tak prostej liście.
Czas poświęcony na przygotowanie: 6 minut
Potem było już do sklepu. Oto co kupiłem:
Warzywa
Owoce
Białka
Sosy lub pasty do smarowania
Ziarno
Specjalna uczta
Wzięłam też kilka moich zwykłych zszywek, które nie do końca pasowały do kategorii.
Czas spędzony na zakupach: 12 minut

Źródło: Madi Fagan | Należny
Moje ogólne przemyślenia
Bardzo podoba mi się ogólna koncepcja i układ tej metody, ponieważ stanowi ona świetny szkielet do budowania listy zakupów. Zarówno przygotowania do wyjścia na zakupy, jak i sam czas spędzony w sklepie były krótsze niż zwykle, co samo w sobie było zaletą. Choć niekoniecznie zaoszczędzić więcej pieniędzy , Zdecydowanie bardziej uważałem na to, co kupowałem. Po raz pierwszy wiedziałam dokładnie, jak wykorzystam każdy składnik, zanim jeszcze włożyłam go do koszyka.
To powiedziawszy, prawdopodobnie będziesz musiał kupić więcej niż tylko 16 produktów, aby przygotować kompletne posiłki. Rzeczy takie jak przyprawy, oleje, przyprawy lub zszywki w spiżarni nie są objęte tą metodą, więc nie jest to rozwiązanie uniwersalne. Nie jestem kucharzem wymagającym stosowania ciężkich składników, więc nie był to dla mnie duży problem, ale warto o tym pamiętać. Jedna poprawka, którą sugerowałbym? Dodanie kategorii nabiałowej (lub niemlecznej). Co tydzień kupuję jogurt i mleko sojowe, więc znalezienie na to miejsca uzupełniłoby całość i trafiło do wszystkich pięciu głównych grup żywności.
Po raz pierwszy wypróbowałem tę metodę ponad miesiąc temu i od tego czasu używam jej co tydzień. Zaczynam od zapisania pięciu warzyw, czterech owoców, trzech białek, dwóch sosów, jednego zboża i ciekawego poczęstunku, a następnie wypełniam puste miejsca innymi składnikami lub zszywkami, które muszę uzupełnić. Moja ulubiona część? Daje mi niezawodny punkt wyjścia, a jednocześnie pozwala mi stworzyć własny. Bez względu na to, jak go dostosuję, wiem, że wychodzę ze sklepu z pełnowartościowymi, odżywczymi i zbilansowanymi składnikami, na których opieram swoje posiłki.
Wypróbuj metodę 5-4-3-2-1 dla siebie
Gotowy, aby wypróbować tę metodę zakupów spożywczych? Oto, jak sprawić, by to zadziałało:
1. Zrób inwentarz z tego, co już masz w lodówce, zamrażarce i spiżarni.
2. Wymień swoje kategorie :
3. Wybierz rzeczy, których naprawdę pragniesz lub wiedz, że będziesz jeść.
4. Myśl kombinacyjnie dzięki czemu składniki można łatwo mieszać i łączyć w wielu posiłkach. (np. komosa ryżowa, słodkie ziemniaki, awokado i mielony indyk = miska na zboże).
5. Dodaj zszywki : Pomyśl o przyprawach, olejach, jogurtach lub czymkolwiek, czego regularnie używasz, a co nie należy do oficjalnych kategorii.
6. Dostosuj się do swojego stylu życia — ta metoda jest przewodnikiem, a nie zbiorem zasad.
Przy odrobinie przygotowania i elastyczności możesz sprawić, że zakupy spożywcze będą szybsze, mniej stresujące i o wiele przyjemniejsze.
Najważniejsze
Myślę, że każdy powinien chociaż raz spróbować metody 5-4-3-2-1. Jest na tyle elastyczny, że może pracować w gospodarstwie domowym dowolnej wielkości i można go łatwo dostosować do osobistych preferencji lub rutyny. Nie myśl, że musisz pominąć jakiś element tylko dlatego, że nie pasuje on do żadnej kategorii. Metoda ta ma być narzędziem i sposobem na bardziej uważne zakupy, ograniczenie marnowania żywności i unikanie nadmiernych wydatków. Jako bonus, w naturalny sposób zachęca do zbilansowanych, odżywczych posiłków przez cały tydzień, bez nadmiernego zastanawiania się.
Ostatecznie mniej chodzi o przestrzeganie formuły, a bardziej o bycie zamierzonym – a ta niewielka zmiana zrobiła dla mnie dużą różnicę.






































