Przez dwa tygodnie myłam twarz samym miodem
Hej chłopaki, tu Josie. Wiem, że mam już reputację szalonej kobiety, która spróbuje wszystkiego dla dobrej skóry, ale wysłuchaj mnie w tej sprawie. Twój ulubiony naturalny słodzik i Ulubiony dodatek do herbaty księcia Karola to właściwie sekret skóry Twoich marzeń. Zgadza się, miód do skóry to prawdziwa Taylor Swift w świecie urody: istnieje od zawsze i mimo pewnych kontrowersji pozostaje królową maseczek do twarzy i kojących zabiegów na ciało typu „zrób to sam” (OK, więc to nie jest specjalnie powiązane z Taylor Swift, ale rozumiesz, do czego zmierzałem, stosując tę analogię, prawda?).
Uwaga: nie wszystkie słodycze na półkach dają taki sam efekt. Trzymaj się miodu Manuka lub miodu surowego. Inne produkty (w tym butelka z uroczym pluszowym misiem) zawierają mnóstwo dodatku cukru (który zatyka pory i prowadzi do wyprysków) i mniej przeciwutleniaczy. Ale kiedy trzymasz się naturalnych rzeczy, zmienia to zasady gry. Czytaj dalej, aby poznać moje doświadczenia związane z myciem twarzy samym miodem przez dwa tygodnie.
Korzyści z miodu na skórę
- Ma właściwości antybakteryjne i antyseptyczne , dzięki czemu pozbywa się brudu i bakterii (idealny zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu trądziku).
- Jego pełen przeciwutleniaczy i pomaga stymulują produkcję kolagenu : dwie rzeczy, które są MVP w zapobieganiu starzeniu się i wzmacnianiu blasku.
- Jest niezwykle nawilżający i nawilża nawet najbardziej suchą skórę.
- Miód jest naturalnie kojący i ma właściwości lecznicze (często do tego przyzwyczajony). pomóc leczyć rany ). Odżywia również zniszczoną skórę, aby zniknąć blizny, takie jak te nieznośne blizny potrądzikowe.
- Enzymy działają m.in delikatny peeling , złuszczając martwe komórki naskórka i pozostawiając promienną cerę.
Moje doświadczenie
Zawsze byłam w ciągłej podróży po najjaśniejszą i najczystszą skórę kiedykolwiek (ponieważ wszyscy powinniśmy mieć wielkie marzenia, prawda!?). Trądzik hormonalny, nieznośne zaskórniki i cienie pod oczami to największy problem moich problemów. To znaczy aż do tego roku: wraz z nadejściem brutalnej zimy w Chicago zaczęły się najgorsze problemy skórne, jakich kiedykolwiek doświadczyłam (żeby nie było tak dramatycznie, czy coś). Zacząłem się budzić z mocno swędzącą skórą, za co niewinnie zwalałem winę na zmienną pogodę. Potem na całej twarzy pojawiły się czerwone krosty i obrzęk, który zdecydowanie nie był normalny.
Wiedziałem, że to musi być reakcja alergiczna i po rozmowie z dermatologiem dostałem receptę na zmniejszenie stanu zapalnego. Na chwilę pomogło, ale guzki, swędzenie i obrzęk nadal powracały mniej więcej co tydzień. Najgorsze było to, że nie mogłem znaleźć przyczyny. Zmieniłam poszewki na poduszki, w mojej nocnej pielęgnacji postawiłam na olejki zamiast retinoidów i zamiast standardowego płynu stosowałam płyny delikatne. A mimo to, pomimo wszystkich moich wysiłków i łez, to powracało jak piosenka przewodnia Disney Channel, która utknęła w twojej głowie. To był mój Everest.
Zdecydowałem, że potrzebuję radykalnej zmiany stylu życia. Jako osoba, która wierzy, że to, co naturalne, jest zawsze lepsze (chyba, że jest to Oreo lub Kim Kardashian), chciałam pozbyć się wszystkiego, co mogłoby być szkodliwe dla skóry, łącznie z moim sprawdzonym płynem do mycia twarzy. Nawet superczuły zamiennik, którego używałem, nie liczył się jako naturalny. Czym zatem mógłbym go zastąpić? Wpisz: miód. Właściwie słyszałem wiele szumu (gra słów zamierzona) na temat produktów wytwarzanych przez pszczoły i ich korzyści dla skóry. Płyn do mycia twarzy był moim kocem ochronnym przez tak długi czas, że obejście się bez niego wydawało mi się ogromnym przeskokiem wiary, ale byłam podekscytowana możliwością przetestowania czegoś tak drastycznego (czytaj: spróbowałabym wszystko dla dobrej skóry).

Planowałam po prostu rano spryskać twarz chłodną wodą, a wieczorem umyć miodem. Ja też korzystałem Letnie piątki jako maskę na noc (również czystą) i wmasuj ją podczas masażu twarzy, aby uzyskać dodatkowe nawilżenie i TLC. Sprzątanie miodu było o wiele łatwiejsze, niż myślałem. Surowy miód jest znacznie gęstszy od zwykłego, dzięki czemu łatwo rozprowadzał się na skórze. Wcierałam go przez około minutę, a następnie trzymałam go jak maskę przez kolejną minutę lub dwie, przygotowując się do snu. Za pierwszym razem miałam już gotową rolkę ręczników papierowych i zapasowy płyn do mycia twarzy, ale wystarczyło tylko odrobina wody, aby miód rozpuścił się i zmył jak kawałek ciasta o strukturze plastra miodu.
Jedyna zmiana nastąpiła, gdy nałożyłam makijaż. Miód nie wystarczył, aby zmyć cały tusz do rzęs i żel do brwi, dlatego w pierwszym kroku zdecydowałam się na naturalny olejek oczyszczający, a następnie miód. Dwa tygodnie i słoik miodu później moja skóra nigdy tego nie przeżyła. Został. Lepsza. Powtarzam: w zasadzie osiągnęłam pielęgnacyjną nirwanę (no, prawie).

Pozwólcie, że wyjaśnię: miód nie zatykał mi porów ani nie powodował trądziku, czego się obawiałam. Właściwie nadal mam dość jasną cerę, z kilkoma mniejszymi pryszczami pojawiającymi się tu i ówdzie, ale nie tak licznymi, jak zwykle (w tym podczas tygodnia miesiączkowego), co było
Ogólnie rzecz biorąc, moja skóra wygląda po prostu na bardziej wyrównaną koloryt, świeci i faktycznie przetrwała zimę, bez wysuszenia. *Odpukaj*, ale moje zaczerwienienia i swędzenie skóry nie wróciły, odkąd zaczęłam myć się miodem. Żeby było jasne, nie sądzę, że używanie płynu do mycia twarzy było problemem. Myślę, że tylko miód tak dobry że pomógł wyleczyć i ukoić moją biedną, smutną skórę. Poza tym wiązało się to z wieloma innymi korzyściami. To naprawdę cudowny produkt i żeby był całkowicie przezroczysty, nie sądzę, że kiedykolwiek wrócę do standardowego mycia twarzy. Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Czasem są w słoiczku.
Tak, nadal mamy Maskne — oto, jak w końcu sobie z tym poradzić. PRZECZYTAJ TERAZArtykuł ten został pierwotnie opublikowany 2 stycznia 2019 roku.






































