Skończyły mi się postanowienia — oto dlaczego Nowy Rok i nowa ja są toksyczne
Jak w zegarku, co roku w grudniu słyszymy: Nowy rok, nowa ja! To zachęta do świeżego startu, wielkich celów i obietnic, że to się uda rok – ale bądźmy szczerzy, wiąże się to również z dużą presją transformacji z dnia na dzień. Niezależnie od tego, czy tworzymy tablice wizji, tworzymy nowe planery, czy też delektujemy się ostatnim kieliszkiem szampana przed nadejściem suchego stycznia, wielu z nas podchodzi do stycznia tak, jakby skrywał w sobie coś magicznego. Ale… czy to prawda? Dlaczego uważamy, że co roku powinniśmy stać się nową osobą? Dlaczego większość z nas doświadcza zmęczenia postanowieniami lub wypalenia w doskonaleniu, skoro 80 procent postanowień kończy się niepowodzeniem do lutego? Czy nowy rok i nowa mentalność „ja” faktycznie wyrządzają więcej szkody niż pożytku? To pytania, z którymi zmagam się od lat – a w tym roku w końcu zdecydowałem się sięgnąć głębiej w poszukiwaniu odpowiedzi. Oto, co odkryłem.
Wielu z nas podchodzi do stycznia tak, jakby miał w sobie coś magicznego. Ale czy to prawda? Dlaczego uważamy, że co roku powinniśmy stać się nową osobą?
Postanowienia noworoczne cofają się – jakby cofały się
Historycy twierdzą, że najstarsze postanowienia noworoczne sięgają około 4000 lat wstecz starożytni Babilończycy , którzy świętowali nowy rok w okolicach równonocy wiosennej, kiedy rozpoczęli siew plonów na żniwa. Wierzyli, że składanie (i dotrzymywanie) obietnic na nowy rok przyniesie łaskę ich bogom, a złamanie ich przyniesie odwrotny skutek. Chociaż obchody nowego roku sięgają jeszcze czasów wcześniejszych niż starożytna Babilonia, uważa się, że Babilończycy jako pierwsi praktykowali coś przypominającego postanowienia noworoczne, kładąc podwaliny pod tradycję, którą kontynuujemy do dziś.
Przez XIX wiek Postanowienia noworoczne były powszechną praktyką i stały się bardziej zsekularyzowane i mniej religijne, zgodnie z trendami społecznymi. Wraz z rozwojem mediów ulubionym tematem rozmów stały się uchwały, a gazety i czasopisma oferowały porady, jak je dotrzymywać, oraz żarty o tych, którzy tego nie zrobili (więc nie tylko my!). The Rewolucja przemysłowa spowodował wzrost samodoskonalenie i wyższość moralna i zaczęły się uchwały dostosowując się do oczekiwań społecznych , szczególnie te, które wspierały cele ekspansji kapitalizmu. Tematy te nadal się rozwijały od początku do połowy XX wieku, zwłaszcza w okresie epoki po II wojnie światowej i wzrost konsumpcjonizmu. Dzięki mediom, reklamom i rosnącej presji społecznej na utrzymanie określonego wizerunku nowy rok stał się czasem wykorzystania tej presji, wmawiając, że odkrywanie siebie na nowo jest tak proste, jak dokonanie kilku zakupów.
Nowy rok, nowy ja to taktyka marketingowa
Wraz z szaleństwem na fitness w latach 80. (pozdrowienia dla Jane Fondy) i boomem na samopomoc w latach 90. (dzięki, Oprah i Tony Robbins), według CZAS , Nowy Rok, Nowy Ja! Zaczęło się od taktyki marketingowej, polegającej na sprzedawaniu idei, że najlepsze życie jest tylko o zakup. Teraz, gdy jesteśmy w epoce mediów społecznościowych, Nowy Rok stał się czasem, w którym ciśnienie, żeby się zaświecić jest na najwyższym poziomie w historii. Influencerzy wykorzystują ten moment, aby wmówić swoim obserwującym, że zakup planu treningowego, suplementu poprawiającego funkcjonowanie jelit, produktu do pielęgnacji skóry lub innego modnego produktu rozwiąże wszystkie ich problemy. A ciśnienie nigdy nie ustaje. Samodoskonalenie, czyli kultura rozświetlania, to oficjalnie zobowiązanie na 365 dni. Nasze społeczeństwo jest tak zalane ciągłym dążeniem do samodoskonalenia, że wielu z nas zapomniało, jak to jest nie rozwijać się. Nowy Rok po prostu wzmacnia tę presję wraz z odnowioną ekscytacją związaną z nowym początkiem, jaki niesie ze sobą przełom roku.
Nasze społeczeństwo jest tak zalane ciągłym dążeniem do samodoskonalenia, że wielu z nas zapomniało, jak to jest nie rozwijać się.
Pragnienie nowego startu jest wrodzone ludzkie
Obietnica nowego startu i szansa na pozostawienie przeszłości za sobą sprawiają, że wracamy do noworocznych postanowień, nawet jeśli nie dotrzymaliśmy ich w zeszłym roku. Kiedy prześledzimy nasze ludzkie wzorce na przestrzeni dziejów, stanie się jasne, że mamy wrodzoną potrzebę wyznaczenia okresu, w którym będziemy mogli pozbyć się przeszłości i pełnej nadziei odnowy na przyszłość. Jest coś mentalnie i duchowo oczyszczającego w nowym roku, za którym tak tęsknimy, dlatego nie jest zaskoczeniem, że ludzie witają nowy rok rytuałami, ofiarami i uroczystościami od ponad 4000 lat. Jedyną rzeczą ludzką jest szukać nowego startu i wyznaczać pozytywne intencje, aby poprawić swoje życie. Naturalnie szukamy samorealizacja , a podejmowanie uchwał jest jednym ze sposobów zaspokojenia tej potrzeby.
Są zalety i wady ustawiania rozdzielczości
Pomysł ustalania intencji i wizualizowania swojego najlepszego życia jest pozytywny. Wiedzcie, że nie jestem przeciwna suplementacji, dobrej rutynie pielęgnacyjnej ani nawet przeciw rozstępom. Uwielbiam wkraczać w nowy rok z celami, które pomogą mi się rozwijać, i naprawdę czuję się najlepiej, gdy moja skóra jest promienna. Istnieje jednak cienka granica pomiędzy dokonaniem kilku inwestycji w swoje dobre samopoczucie a obsesją na punkcie ciągłego samodoskonalenia, ponieważ media wpoiły Ci przekonanie, że każdą małą (i całkowicie normalną) wadę należy natychmiast naprawić. Jak wszystko, postanowienia mogą stać się szkodliwe. Ponieważ zakorzeniło się to w naszej kulturze, zmieniło to, co kiedyś było prostą tradycją porzucania starego i przyjmowania nowego.
Łatwo zapomnieć, że większość tego, co postrzegamy jako standard lub cel, do którego dążymy, jest czymś, co społeczeństwo i kultura prawdopodobnie skonstruowały z ukrytych motywów. Czy ten zielony proszek jest naprawdę niezbędny, czy też wmówiono nam obraz doskonałego zdrowia, do którego staramy się dorównać? Czy aby być najzdrowszym, do każdego przepisu musimy dodawać twarożek, czy też po prostu podążamy za przelotną modą, mając nadzieję, że dzięki temu w końcu pokochamy swoje ciało? Zanim pośpieszysz do Sephora, aby wydać małą fortunę na nowy zabieg ze szklaną skórą, zadaj sobie pytanie: Czy naprawdę tego potrzebujesz, czy też Twój wierny Cetaphil ma się dobrze?
Czy prawdziwe szczęście polega na pogoni za idealną wersją siebie, która jeszcze nie nadeszła, czy też na zaakceptowaniu i docenieniu tego, kim jesteś teraz?
Być może szukamy szczęścia w niewłaściwym miejscu
Presja na poprawę nie ogranicza się do dobrego samopoczucia, pielęgnacji skóry i produktywności, chociaż często są to główne obszary zainteresowania. O tej porze roku pojawia się również presja, aby odnowić garderobę, odświeżyć wystrój domu, rozpocząć działalność gospodarczą lub zająć się czymś dodatkowym, przeczytać wiele książek i wiele innych. Zasadniczo, jeśli nie zmieniasz całkowicie swojego życia, robisz to źle. Kiedy ustalamy postanowienia, często zadajemy sobie pytanie, w jaki sposób możemy być lepsi, bardziej wartościowi lub odnieść większy sukces. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy prawdziwe szczęście polega na pogoni za idealną wersją siebie, która jeszcze nie nadeszła, czy też na zaakceptowaniu i docenieniu tego, kim jesteś teraz?
Nie musisz być nowym sobą, aby się rozwijać
Bardzo się cieszę, że 1 stycznia mogę powitać nowy rok z czystym kontem. Żyję po to, by otworzyć strony mojego nowego planera, który musi być jednak wypełniony wszystkim, co czeka mnie w nadchodzącym roku. Lubię praktykę zastanawiania się nad poprzednim rokiem, odpuszczania tego, co mi nie służyło, i ustalania łagodnych intencji na kolejny rok rozwoju i możliwości. Mimo to nie wierzę, że co roku muszę być nową sobą i nie będę podążać za trendami, które próbują mnie przekonać, że jest inaczej. Próbowałem tego już wcześniej i doprowadziło to tylko do niezdrowej obsesji na punkcie prób zmiany osoby, która patrzyła na mnie w lustrze, ignorując fakt, że zamiast tego po prostu potrzebowała mojej miłości.
Gdy zbliża się koniec stycznia i szum noworocznych postanowień zaczyna słabnąć, możesz poczuć presję, aby dotrzymać obietnic złożonych sobie w tym roku. Możesz też poczuć drugi powiew determinacji, aby to zrobić twój rok . Gdziekolwiek się znajdziesz, wiedz, że Twoja potrzeba rozwoju jest całkowicie normalna i ma swoje korzenie w podstawowych potrzebach człowieka oraz długiej tradycji. Ale nie musisz ulegać każdej presji społecznej, aby w tym roku zostać nową sobą. Okazuje się, że osoba, którą zawsze byłeś, jest całkiem wspaniała.






































