Dlaczego źle pomyśleliśmy o europejskim lecie
Europejskie lato – bez klimatyzacji, 10 tys. prostych kroków dziennie i stała dieta składająca się z brzoskwiń i róż – to wymarzone wakacje, których wszyscy pragniemy. Ale co właściwie Europejczycy robią latem? Uwaga, spoiler: nie chodzi tu o hotele za 1000 euro za noc, zestawy z nadrukiem Pucci, makarony truflowe, szpryce Aperol, ciągłe zwiedzanie, kluby plażowe i imprezy. Jako osoba, która każde lato spędzała w Europie, niedawno siedziałam przy stole z bliskimi w ogrodzie w Biarritz we Francji (robiąc niewiele więcej niż dokładnie przez ponad tydzień) i rozmowa zeszła na tę nadmiernie estetyzowaną wersję europejskiego lata, co skłoniło mnie do zastanowienia się nad tym, jak europejskie lato jest bardzo źle rozumiane i błędnie przedstawiane. Rzeczywistość? Prawdziwe jest wolniejsze, cichsze i głęboko lokalne. A może ta obsesja na punkcie niezwykle wyselekcjonowanej i karmionej wpływami wersji lata nie tylko mija się z celem, ale całkowicie podważa stojący za nim etos.
W tym artykule 1 Czym tak naprawdę jest europejskie lato? 2 Czego nie widzisz jako turysta 3 Jak przeżyć prawdziwe europejskie latoCzym jest europejskie lato, Naprawdę ?
Dorastając, europejskie lato (podobnie jak gdzie indziej) oznaczało, że nie było szkoły i życie przeniosło się na zewnątrz: pływanie w jeziorze, wędrówki po górach, długie lunche w ogrodzie i brak budzików. To był czas, żeby zapomnieć, jaki to był dzień. Kiedy więc lato stało się maratonem rygorystycznych planów podróży i przepełnionych planów? Zadałem sobie to pytanie niedawno, bo też stałem się tego ofiarą. Jednak w dużej części Europy lato nadal ma głębsze znaczenie. W sierpniu w wielu krajach zamknięto całe biura. Szacuje się, że we Francji i Włoszech około 50 procent osób korzysta w tym czasie z corocznego urlopu, a niektóre firmy są całkowicie zamykane. We Francji obowiązują nawet specjalne warunki dla urlopowiczów – lipcowcy I Augustianie — w zależności od tego, czy mają wakacje w lipcu, czy w sierpniu.
Ta kulturalna pauza, choć zmienna w czasie, wciąż jest honorowana jako szansa na reset: ucieczkę od miejskiego upału, spędzenie czasu z bliskimi i złagodzenie wolniejszego rytmu przed jesienią. To jest prawdziwe lato w Europie, a nie skomercjalizowane Biały Lotos wersja wypełniona markowymi kaftanami i planami podróży jachtami, ale niespieszna radość z robienia mniej i odczuwania więcej.
… Nie skomercjalizowany Biały Lotos wersja wypełniona markowymi kaftanami i planami podróży jachtami, ale niespieszna radość z robienia mniej i odczuwania więcej.
Czego nie widzisz jako turysta
Istnieje przewidywalna lista miejsc, które w szczycie sezonu są zatłoczone: wybrzeże Amalfi, Capri, Ibiza, Majorka, Chorwacja i Mykonos. Kto może winić kogokolwiek za chęć ucieczki z Europy? Ale oto rzeczywistość: upał jest prawdziwy, a klimatyzacja jest często minimalna (wg Eurostat , mniej niż 10 procent domów we Francji i mniej niż 5 procent w Niemczech jest klimatyzowanych). Podczas gdy miejscowi korzystają z upału długimi lunchami, późnymi kolacjami i popołudniowymi sjestami, turyści wyróżniają się nie tylko klimatyzowanymi hotelami i jachtami.
Moja przyjaciółka, hotelarka Clara Cortes, otworzyła hotel butikowy Ibara Ibiza w ubiegłym roku. W ciągu zaledwie jednego sezonu poznała całą gamę zachowań turystów. W dni wolne nie przebywa w klubie dziennym – można ją spotkać nurkującą w morskich jaskiniach lub cieszącą się długimi kolacjami z przyjaciółmi. W zeszłym roku przez przypadek poszłam na jedną imprezę – śmieje się. Dla niej Euro-lato nie oznacza ciężkiej pracy; chodzi o wybór chwil. Mam mnóstwo gości, których nawet nie widzę – mówi. Wracają do swojego pokoju o 6 rano, opuszczają śniadanie i do południa wybierają się do klubu plażowego. I myślę sobie… jakie to wyczerpujące. Jej własna rodzina utrzymuje, że wszystko jest proste: spokojny czas na obrzeżach Madrytu lub w Marbelli, jednym z bardziej kameralnych miejsc wakacyjnych w Hiszpanii.
Kiedy poprosiłem Patricka, przyjaciela na Majorce, o listę nagrań, dał mi dwa: kal (maleńka zatoczka) przed jego domem i restauracją, do której poszedł z rodziną w ten weekend. Ludzie tu przychodzą i popijają, wzruszył ramionami. Mogę wypić maksymalnie dwa drinki tygodniowo. Po powrocie do Biarritz nasze dni krążą wokół trzyskładnikowych lunchów – pomidorów ogrodowych, burraty i bazylii, skropionych oliwą z oliwek i świeżym czarnym pieprzem. Wiem, że San Sebastián jest kilka minut jazdy stąd, a Bordeaux jest tuż za nim. Ale w jakiś sposób nic nierobienie w ogrodzie wydaje się być wszystkim.
Lato tutaj nie polega na robieniu więcej. Chodzi o to, żeby celowo robić mniej.
Jak przeżyć prawdziwe europejskie lato
Jeśli wybierasz się do Europy tego lata…
Jeśli masz szczęście i tego lata wybierasz się na wycieczkę do Europy, czeka Cię o wiele więcej atrakcji niż to, co widziałeś na Instagramie. Innymi słowy, nie bądź turystą, jeśli nie musisz. Oto moje wskazówki dla podróżników:
- Czytać Nie bądź turystą w Paryżu autorstwa Vanessy Grall (część lata spędza z rodziną poza miastem, a jej punkt widzenia jest odświeżająco oderwany od sieci).
- Pomiń duże hotele i poszukaj bardziej butikowych lub lokalnych pobytów. Będziesz wydawać mniej, spać więcej i prowadzić lepsze rozmowy.
- Nie zawsze dokonuj rezerwacji na kolację – po prostu spaceruj . Nieznajomy w butiku może wskazać Ci ukryty batonik z wermutem, który stanie się główną atrakcją Twojej podróży.
- Rozmawiaj z ludźmi (to jedyna wskazówka dotycząca podróży, która zawsze działa). Możesz spotkać właściciela galerii z Berlina, który namawia cię do słabo oświetlonej perfumerii, a potem jesteś głęboko w wyłożonym aksamitem labiryncie Arkinezja , dom zapachowy, którego nigdy nie znajdziesz w przewodniku (po co ci w ogóle ten przewodnik? zapytał mnie). A może wskazujesz na wewnętrzne niebo w stylu vintage Arka w Barcelonie zamiast w zatłoczonych sklepach. Miejscowi znają najlepsze miejsca. Zawsze.
- Idź na rynek. Zbierz pasztet i wiśnie. Zabierz ze sobą butelkę wina na plażę. Kup kolorowego nadmuchiwanego pączka.
Jeśli masz w domu europejskie lato…
Po wielu rozmowach ze znajomymi na całym kontynencie pojawiał się jeden temat: w lecie nie chodzi o to, żeby robić więcej. Chodzi o to, żeby celowo robić mniej. To spędzanie jak największej ilości czasu na świeżym powietrzu, czy to w ogrodzie, czy w kawiarni na tarasie. To długie rozmowy, proste posiłki, zero alarmów i całkowite wylogowanie się. Książki (w wersji fizycznej) również cieszą się dużym powodzeniem. To nieestetyczna, głęboko ludzka wersja lata, o której w jakiś sposób zapomnieliśmy, a której prawdopodobnie najbardziej potrzebujemy.
Europejskie lato to coś więcej niż estetyka (gdyby tak było, byłoby całkowicie niedopracowane); tak naprawdę chodzi o spontaniczność, spowolnienie i obecność ponad perfekcję. Jak mówią Francuzi: bez martwienia się – nie przesadzaj.
Zawiera obrazy graficzne przypisane: Filipa Matos | bajtlować , Eliza Morey | Bajtlować , Tatiana Castro | Bajtlować , Amy Heaton | Bajtlować






































