Recenzja „Intermezzo”: czy warto przeczytać najnowszą książkę Sally Rooney?
Nie chcę dramatyzować, ale naprawdę uważam, że Sally Rooney to moja Taylor Swift. Sposób, w jaki Swifties analizują album Taylor lub utwór z krypty z detektywistyczną pasją – polując na pisanki, odkrywając ukryte znaczenia i głęboko łącząc się z jej tekstami – dokładnie tak podchodzę do powieści Sally Rooney. Gdyby kiedykolwiek wybrała się w trasę koncertową w stylu Eras, wykonując mówione fragmenty swoich książek, każdego wieczoru byłbym w pierwszym rzędzie. Chociaż niektórzy czytelnicy czują to połączenie z Romantyczne eposy Sarah J. Maas czy podnoszące na duchu komedie romantyczne Emily Henry – dla mnie egzystencjalne, oparte na bohaterach powieści Sally Rooney są niezrównanym doświadczeniem.
Kiedy więc Rooney ogłosiła datę premiery swojej najnowszej powieści, Interludium , od razu dodałem to do swojego kalendarza. Po miesiącach oczekiwań przeczytałam ją w ciągu jednego dnia i teraz jestem tu, żeby się załamać, jeśli Interludium spełnia moje wygórowane oczekiwania Sally Rooney i czy warto po nią pobiec do najbliższej księgarni.
W tym artykule 1 O co chodzi w Intermezzo? 2 Moja recenzja Intermezzo 3 Czy warto przeczytać Intermezzo?
Sally Rooney IntermezzoWydaje się, że Petera i Ivana Koubków niewiele łączy. Po śmierci ojca każdy z braci radzi sobie z żałobą inaczej – Peter bierze leki na sen, a Ivan zaczyna spotykać się ze starszą kobietą. Interludium to niezwykle poruszająca opowieść o żalu, miłości i rodzinie – ale przede wszystkim miłości – autorstwa Sally Rooney.
Kup teraz
Co jest Interludium o?
Jeśli Twoja wiedza o Sally Rooney zaczyna się i kończy na adaptacji Hulu Normalni ludzie – której musimy podziękować za niesamowite prezenty, którymi są Paul Mescal i Daisy Edgar Jones – pozwólcie, że przedstawię wam krótkie wprowadzenie do jej stylu pisania. Rooney pisze współczesną powieść, która ukazuje zawiłą, często chaotyczną dynamikę współczesnych związków. Jej bohaterowie są słynący z wad, skomplikowanych emocjonalnie i często fatalnych w komunikacji, co sprawia, że wydają się niewiarygodnie prawdziwi. Rooney specjalizuje się w wyrażaniu emocji, których nigdy nie byłeś w stanie wyrazić, i przekształcaniu ich w elegancką, przejmującą prozę, która przemawia bezpośrednio do twojej duszy. Jej powieści nie opierają się na fabule, lecz rozwijają się powoli poprzez głęboko introspektywne studia nad charakterami Interludium nie jest wyjątkiem.
W Interludium , śledzimy losy dwóch braci, 22-letniego Iwana i 32-letniego Petera, którzy radzą sobie z życiem po śmierci ojca. Ivan, mistrz szachowy, w żałobie nawiązuje związek z 36-letnią Margaret. Tymczasem Peter, prawnik, godzi dwa związki: jeden z 23-letnim studentem, drugi ze swoją byłą dziewczyną i wieloletnią miłością. Ivan i Peter nie mogliby być bardziej różni, a poprzez ich kontrastujące podejście do kobiet, świata i siebie nawzajem, Rooney bada tematy straty, żalu i autorefleksji.
Moja recenzja Interludium
Interludium wydaje się, że w przypadku Rooneya jest to lekkie odejście – tak naprawdę nie chodzi tu o romans. Choć na pierwszy plan wysuwają się skomplikowane relacje, sedno tej historii leży w więzi między braćmi. W ten sposób Interludium najbardziej przypomina Piękny świat, gdzie jesteś , ponieważ koncentruje się na związku platonicznym, a nie romantycznym. Początkowo to skupienie mnie wytrąciło z równowagi, ponieważ zacząłem oczekiwać pewnych tropów od Rooneya. Ale gdy poznałem bohaterów, sedno historii ujawniło się i warto było to zmienić.
W powieści na przemian prezentowane są punkty widzenia Ivana, Petera i Margaret, a każda z nich wydaje się wyraźnie odmienna. Często, oglądając wiele punktów widzenia, mam wrażenie, że czytam autora opowiadającego myśli bohaterów wciąż głosem autora – ale nie z Rooneyem. Jej umiejętność tworzenia języka odzwierciedlającego wzorce myślowe jej bohaterów jest częścią tego, co najbardziej kocham w jej pisarstwie (i dlaczego ją kocham kontrowersyjne porzucenie cudzysłowu w dialogu).
Czytając ich perspektywę, naprawdę czułam się, jakbym została wrzucona do umysłu każdej postaci. Napisane w trzeciej osobie rozdziały Ivana wywołują niepokój i introspekcję, wciągając cię w jego nazbyt analityczny mózg, podczas gdy rozdziały Petera są ucięte i rzeczowe, odzwierciedlając jego surowy, racjonalny światopogląd. Na początku zmiana perspektyw wydaje się irytująca – jak wskoczenie do lodowatego basenu – ale w miarę czytania rozgrzewasz się przy głosie każdej postaci, zanurzając się w niezapomnianym doświadczeniu czytelniczym.
Dzięki pisarstwu Rooneya dogłębnie poznajemy bohaterów. Ta intymność między bohaterem a czytelnikiem nigdy nie była tak silna jak teraz Interludium . Zarówno Peter, jak i Ivan nieustannie zastanawiają się nad swoim życiem w sposób, który może zainspirować tylko smutek. Oboje desperacko chcą udowodnić sobie, że w głębi serca są dobrymi ludźmi. Analizują każdą myśl i uczucie, jakie mają, pod kątem nieistniejącej rubryki moralności, surowo przypisując sobie ocenę, na jaką według nich zasługują. Ten wewnętrzny konflikt jest uniwersalny, a Rooney uchwycił go precyzyjnie. W desperackiej próbie usprawiedliwienia działań, które nie przynoszą skutku, obwiniają drugiego brata za w jakiś sposób podżeganie do ich zmagań. Żal za swoje przeszłe czyny, sposób, w jaki spędzili młodość i sposób, w jaki traktowali ojca, napędza działania braci.
Dla mnie, Interludium to pierwszy prawdziwy dramat rodzinny Rooney, a ona radzi sobie z nim znakomicie. Uchwyciła złożoność radzenia sobie z tym, co oznacza relacja z rodzeństwem, gdy nie dzieli się już dzieciństwa. Specjalizuje się w pisaniu o sile i sile rodzinnej miłości oraz wyjątkowej, niewidzialnej więzi, która łączy członków rodziny, nawet gdy życie prowadzi ich w różnych kierunkach. Szachy stanowią doskonały nośnik metafor Rooneya w całej powieści. Jej bohaterowie zawsze wydają się wykonywać strategiczne ruchy, grać w grę z nienasyconą chęcią zwycięstwa – nawet jeśli nie są do końca pewni, o jaką nagrodę walczą. W jej świecie nie ma szczęśliwego zakończenia, ale zakończenia zawsze są szczere, słodko-gorzkie i dziwnie satysfakcjonujące.
Moją jedyną krytyką jest to, że ta książka może sprawiać wrażenie powolnej, a ja uwielbiam wolniejsze tempo czytania. Jeśli wolisz szybkie historie, Twoja uwaga może się wahać. Powiedziawszy to, uwielbiałem spędzać czas z bohaterami, nie spiesząc się do następnego punktu widzenia. Możesz poczuć ciężar pozornie małych, nieistotnych wydarzeń, które sieją spustoszenie w ich podświadomości, ujawniając ich wewnętrzne zamieszanie i oferując lepszy wgląd w bohaterów, niż kiedykolwiek byłby to w stanie dokonać zwrot akcji.
Czy powinieneś przeczytać Interludium ?
Tak, ale wiedz, w co się pakujesz. Interludium jest pięknie napisana, z prozą, motywami i postaciami, które sprawiają wrażenie głęboko realnych. Ale to także książka, która wymaga szczególnego nastroju. Musisz być gotowy na zanurzenie się w wadliwych, często niewygodnych umysłach Iwana i Piotra i nie możesz oczekiwać szybkiej akcji. Jeśli jesteś w refleksyjnej przestrzeni nad głową, Interludium to lektura obowiązkowa. Przygotuj się też na płacz – a to mówi ktoś, kto rzadko uroni łzę podczas czytania.
Sally Rooney IntermezzoWydaje się, że Petera i Ivana Koubków niewiele łączy. Po śmierci ojca każdy z braci radzi sobie z żałobą inaczej – Peter bierze leki na sen, a Ivan zaczyna spotykać się ze starszą kobietą. Interludium to niezwykle poruszająca opowieść o żalu, miłości i rodzinie – ale przede wszystkim miłości – autorstwa Sally Rooney.
Kup teraz





































