Wypróbowałam program samoopieki Jennifer Aniston — oto, co się stało
Znasz te nagłówki artykułów, które sprawiają, że serce ci się zatrzymuje, gdy je spotykasz (a może to tylko moje dziwne wrażenie)? Wyobraźcie sobie moje podniecenie, kiedy na nie trafiłem tę historię w Vogue’u o rutynie dbania o siebie Jennifer Aniston I jej sekrety, aby wyglądać (i czuć się) tak dobrze, jak ona. Tak, proszę! Po przeczytaniu całego wywiadu około pięć razy poczułem inspirację. Jako redaktorka ds. wellness, która uwielbia rytuały pielęgnacji ciała prawie tak samo jak ja każdą porę roku Przyjaciele , Chciałam jak najbardziej zbliżyć się do Jennifer Aniston, próbując przez tydzień każdego szczegółu jej rutyny pielęgnacyjnej.
Zdjęcie nastroju w tym tygodniu w celach informacyjnych:
Zobacz ten post na InstagramiePost udostępniony przez Jennifer Aniston (@jenniferaniston)
Co więc się stało, gdy zamieniłam swoje rytuały pielęgnacyjne na hollywoodzkie rytuały A-lister? Czy udało mi się osiągnąć jej niewymuszone piękno i rozświetlony od wewnątrz blask? Czy Jen i ja (wreszcie) zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami, dzięki temu, że miałyśmy tę samą solidną rutynę dbania o siebie? Przeczytaj rytuały samoopieki Jennifer Aniston, które na jej podstawie dodałem do swojej rutyny wywiad dla Vogue’a i moje doświadczenie w wypróbowywaniu każdego z nich.
1. Brak telefonu przez pierwszą godzinę po przebudzeniu
Prawdopodobnie najbardziej potrzebuję pierwszego kroku Jen w codziennej pielęgnacji: mniej czasu na telefon. Jako osoba, która w ciągu 30 sekund od przebudzenia przewraca się na drugi bok i sprawdza Instagram, zdecydowanie nadszedł czas na poranną metamorfozę. Jeśli chodzi o szczegóły, Jennifer trzyma telefon gdzie indziej i używa iPodów lub starych iPhone'ów jako budzików i aplikacji do usypiania (co prawdopodobnie też bym zrobił, gdyby płacono mi miliard dolarów za każdym razem, gdy Przyjaciele wyemitowano odcinek). Ale niestety nie miałem dla mnie fortuny telewizyjnej ani zapasowego iPhone'a, więc naładowałem telefon w całym pokoju i zmusiłem mojego chłopaka, aby ustawił dla mnie alarm w swoim telefonie. (Nie mogę ryzykować pokusy wyłączenia alarmu na własnym telefonie, gdy TikTok jest na wyciągnięcie ręki.)
Jen opowiada, że po około godzinie w końcu sprawdziła swój telefon w poszukiwaniu wiadomości tekstowych i zastanawiała się, gdzie jest. Mogę tylko przypuszczać, że pochodzą od jej zespołu asystentek, najlepszej przyjaciółki Courtney Cox, a może Brada Pitta, który w końcu zdał sobie sprawę, że nie może bez niej żyć. (Wiemy to od 20 lat, Brad!) Nie mam zespołu asystentów ani Brada Pitta, którzy przejmowaliby się tym, dlaczego nie odpowiadam na ich SMS-y, ale przynajmniej mój szef zauważyłby, gdybym był zaginiony, prawda?
Pod koniec tygodnia muszę przyznać szczerze: moje poranki takie były Więc dużo lepiej. Miałem więcej czasu na medytację (więcej o tym poniżej). Dodatkowo czułem się mniej zestresowany, gdy pierwsza myśl mojego dnia nie była skupiona na nadrabianiu zaległości w życiu innych ludzi lub SMS-ach, które przegapiłem. Zainspirowało mnie nawet do zatrzymania mojego obecnego telefonu, gdy dostanę nowy, tylko po to, aby używać go do aplikacji usypiających i budzików. To bougie, ale jest też całkiem genialne.
2. Użyj aplikacji Wzór
Chociaż technicznie rzecz biorąc nie jest to podstawowy element jej codziennej pielęgnacji, Jennifer wspomniała, że jej telefon jest zarezerwowany do wysyłania SMS-ów, e-maili i rozmów telefonicznych. Aplikacja ze wzorami , które ja wymagany spróbować. Jeśli to jest wystarczająco dobre dla Jennifer Aniston, jest wystarczająco dobre dla mnie. (Ponadto jest darmowy, więc jestem na dole.) Nigdy nie słyszałem o Pattern i TBH, to trochę mnie rozwaliło. Wykorzystuje dane, aby pomóc Ci lepiej zrozumieć siebie i innych w celu nawiązania głębszych połączeń. W naszym świecie większość czasu przed ekranem spędzamy na obserwowaniu, jak nieznajomi tańczą lub gotują makaron feta. Tak więc fajnie było spędzić czas na odkrywaniu swojej osobowości i tego, co dzieje się w moim życiu.
Możesz go użyć jako narzędzia do lepszego zrozumienia siebie, odniesienia do wyznaczania celów (podaje dni i godziny szczytu), a nawet jako sposobu na nawiązanie kontaktu z ludźmi o podobnych osobowościach i wartościach. Pomyśl o tym jak o aplikacji randkowej, tylko że zamiast przesuwać w lewo po selfie na siłowni, zostaniesz dobrany na podstawie Twoich najgłębszych cech osobowości. Dowiedziałam się, że jestem samokrytyczna, głęboka i pełna pasji, a także, że muszę odpuścić przeszłość. (Mój terapeuta powtarza mi to od lat). To naprawdę fajne i dziękuję bogom aplikacji oraz Jennifer Aniston za bezpłatne udostępnienie mi tak fascynującego narzędzia.
3. Zrób to sam – mleko kolagenowe
Prawdopodobnie najlepszym rezultatem tego eksperymentu jest to, że w końcu znam zamówienie na kawę Jennifer Aniston. Skreśl to – ona nazywa to kawą rutyna . Kiedy więc zamówię Starbucks, nie będę już mówić bariście, że zamawiam grande cold brew z jedną pompką orzecha laskowego i centymetrem mleka kokosowego. To moja kawa rutyna . W przyjemnie zaskakującym splocie wydarzeń poranna kawa Jen jest całkiem wykonalna. Dodaje miarkę kolagenu z Niezbędne białka , odrobina cynamonu i paczka stewii, bo ma słabość do słodyczy. W międzyczasie gotuje na parze mleko migdałowe podczas tworzenia tej mikstury. A od czasu do czasu pozwoli sobie na grzeszną przyjemność: orzechową kawę. (To królowa, z którą możemy się utożsamić, którą znamy i kochamy!)
Na szczęście do tego eksperymentu miałem już gotowy spieniacz do mleka, galon mleka migdałowego pod ręką i trochę kolagenu, który zwykle dodaję do koktajli. Wolę smak kawy mrożonej, ale szybko przekonałam się, że kolagen plus kawa mrożona to nie to samo, co zatwierdzona przez Jen latte typu superfood. Kolagen potrzebuje ciepła, aby się rozpuścić, w przeciwnym razie zamieni się w maź na dnie filiżanki (i nie To rodzaj Goopa). Ale kiedy już udało mi się opanować rutynę gorącej kawy, lubiłem wiedzieć, że moja kawa dostarcza dodatkowych składników odżywczych i białka.
4. Uważaj na to, co pochłaniają Twoje oczy i uszy
PSA: Twoje usta i żołądek nie są jedynymi częściami ciała, które trawią. Jen chroni swoje granice, ograniczając źródła wiadomości, media społecznościowe i negatywne treści. Bardzo mnie cieszy, że Jen się chroni, bo ja chroniłbym ją za wszelką cenę. Ale to naprawdę świetny punkt, ponieważ zdrowie nie polega tylko na wyborze najlepszego sposobu odżywiania naszego ciała jedzeniem. Chodzi także o odżywianie naszych umysłów i dusz. The podcasty, których słuchamy , ludzie, z którymi spędzamy czas, programy, które oglądamy w serwisie Netflix, konta, które obserwujemy na Instagramie oraz sposób, w jaki rozmawiamy ze sobą (i innymi) – to wszystko to, co nas żywi.
Zawsze staram się mieć tego świadomość. Przestaję obserwować lub wyciszać konta, które mi nie służą. Często oglądam komedie, które poprawiają mi humor, zamiast horrorów lub smutnych seriali. I ograniczam wiadomości do tego, co koniecznie muszę wiedzieć. Ale w tym tygodniu nie skupiałam się tylko na czym nie oglądać, słuchać i czytać. Podjąłem też świadomy wysiłek, aby konsumować więcej tego, co chcę oglądać, słuchać i czytać. Zamiast przeglądać Instagrama czy oglądać Netflixa, czytam inspirujące książki i słucham motywujących podcastów – na przykład Podcast PrettyWomanFace na krótką bezwstydną wtyczkę. Ku zaskoczeniu nikogo, była to naprawdę najbardziej zmotywowana osoba od dłuższego czasu – i to nie tylko dlatego, że trochę za bardzo porównywałam się do Jennifer Aniston.
5. Medytuj po zrobieniu kawy
Uwaga, spoiler: Medytacja była dla mnie zdecydowanie najbardziej drastyczną zmianą, jaka nastąpiła w tym tygodniu. Zawsze uważam, że powinnam to zrobić, ale nigdy nie mam na to czasu. Mówię sobie, że będę medytować po wyjściu z psem, w przerwie na lunch lub przed snem, ale nigdy tak się nie dzieje. Wyznaczenie określonego czasu na medytację (tj. zaraz po zrobieniu kawy) zmieniło zasady gry, ponieważ faktycznie go dopasowałem.
Jen wyjaśniła, że medytuje po kilku łykach kawy, więc wpadłam w panikę, bo nie byłam pewna, czy resztę kawy zabiera ze sobą do medytacji, czy też pozwala, aby kawa tam leżała i po kilku łykach wystygła. Potrzebuję szczegółowego meczu po meczu, Jennifer! Ostatecznie usiadłem na kanapie z moją bougie latte w dłoni i spędziłem około pięciu minut medytacji. (Nie mogłam pozwolić, aby kolagen się zmarnował.)
Jen używa Zegar wglądu, więc skorzystałam z niego i wypróbowałam kursy, o których wspomniała: obniżanie lęku oraz tworzenie wdzięczności i obfitości. Dzięki temu eksperymentowi dowiedziałam się, że zdecydowanie wolę medytacje z przewodnikiem. W moim małym mózgu dzieje się o wiele za dużo, żeby siedzieć w cichej ciszy i nie zawsze wiem, co pisać, prowadząc dziennik. Insight Timer osiągnął to, co mi obiecał. Od razu poczułem się mniej niespokojny w ciągu dnia i poczułem też wielką wdzięczność. Nie jest to nic przełomowego w świecie dbania o siebie, ale porannej medytacji daję 5/5 gwiazdek.
6. Przyjmij postawę sprzyjającą starzeniu się
Jako osoba po dwudziestce nie poświęcam zbyt wiele uwagi temu, co myślę o starzeniu się. Lubię myśleć, że byłabym zwolenniczką starzenia się, ponieważ regularnie udawałam, że mam 21 lat, zanim faktycznie miałam 21 lat. Ale myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, że ze wszystkich celebrytów Jennifer Aniston jest pierwszą osobą, która przychodzi na myśl, gdy myślimy o modnym powiedzeniu starzenia się z wdziękiem. Nie tylko wygląda fenomenalnie w każdym wieku (jak?), ale wydaje się też, że nie oparła się starzeniu się. Raczej nieznacznie dostosowała swoją fryzurę, urodę, rutynę i relacje do każdego etapu swojego życia – nie próbując wyglądać jak Rachel Green z sezonu 1.
Najważniejsza lekcja, jaką wyniosłam z pro-starzejącego się nastawienia Jennifer Aniston, to także coś, czego nauczyłam się dzięki mentalności starzenia się mojej mamy: mamy szczęście, że możemy się starzeć, ponieważ wiele osób nie ma na to szansy. Jestem pewna, że poczuję się mniej niezdarnie, kiedy dostanę kurze łapki i siwe włosy. Wierzę jednak, że można coś powiedzieć o cieszeniu się życiem w każdym wieku, zamiast żałować, że nie jesteśmy młodsi. W tym tygodniu podjąłem wysiłek, aby podjąć decyzje dotyczące mojej przyszłości, jedząc owoce i warzywa, wysypiając się i ruszając się. Wiem, że dbanie o siebie teraz jest inwestycją w siebie w przyszłości. Jak mawiała jej mama Jen: Tu chodzi o długowieczność. Starzenie się jest przywilejem, ale nie musimy chorować.
7. Kontynuuj naukę i dokształcanie się
Całkowicie można z tym utożsamić fakt, że Jen od niechcenia wspomniała swojemu menadżerowi, że chce się więcej kształcić. Jej menadżer zaaranżował więc rozmowy z takimi ikonami jak Jay'a Shetty'ego , Jessica Yellin , I Davida Sinclaira . Myślę, że kiedy sam jesteś ikoną, masz dostęp do wszystkich innych ikon. Ale jako totalny maniak dobrego samopoczucia, który kochał szkołę (tak, byłem To dziewczyna), bardzo podoba mi się to, że nauka jest kluczową częścią rutyny Jen związanej z samoopieką. Celem dobrego samopoczucia jest tak naprawdę rozwój: wzrost w zdrowiu, wzrost w miłości własnej i wzrost w wiedzy. Kiedy stale się uczymy, stale się rozwijamy.
Zawsze staram się uczęszczać na wykłady, słuchać podcastów i czytać książki, aby poszerzać swoją wiedzę na temat zdrowia, ale główną zmianą od tego tygodnia było to, jak postrzegałem te wysiłki. Zazwyczaj postrzegam edukację jako przedłużenie mojej kariery, tak jakbym był na bieżąco, aby być jak najlepszym w swojej pracy. Ale postrzeganie tego jako sposobu na opiekę nad sobą naprawdę zmieniło to, co dzięki temu zyskałam. Edukacja, nawet w imię kariery, pomaga nam rozwijać się jako ludzie, a nie tylko jako stanowisko zawodowe. Jeśli mnie zapytasz, oznacza to dbanie o siebie bardziej niż maseczka na twarz lub koktajl.
8. Uzupełniaj swoje zdrowie produktami, które działają
Cytując Jennifer Aniston cytującą dr Sinclaira: W miarę starzenia się nasze komórki zaczynają się wyłączać, a światła w naszym ciele gasną. Ale możesz ponownie włączyć te światła, te geny. Jednym ze sposobów, w jaki Jennifer lubi przywracać te geny i starzeć się tak zdrowo, jak to możliwe, jest stosowanie sprawdzonych suplementów, takich jak wspomniany wyżej kolagen. (Używa Vital Proteins, których jest dyrektorem kreatywnym marki.)
Zazwyczaj nie mam ochoty na suplementy. Będę podekscytowany nową multiwitaminą i będę ją brać religijnie przez kilka tygodni, zanim całkowicie o niej zapomnę. I wiem, że najlepiej się czuję, gdy stosuję probiotyki, choć nie zawsze pamiętam o ich przyjmowaniu. W tym tygodniu byłam bardziej konsekwentna niż zwykle w przyjmowaniu suplementów i witamin, które wspólnie z lekarzem uznaliśmy za najlepsze dla mnie. Istotną zmianą było (po raz kolejny) nastawienie: zamiast kolejnej rzeczy, którą powinienem zrobić, pomyślałem o tych suplementach jako o kolejnym sposobie inwestowania w swoje przyszłe ja i utrzymywania włączonych świateł w moim ciele, gdy się starzeję. Założę się, że nie zapomnę ponownie wziąć multiwitaminy.
Werdykt:
Ogólnie rzecz biorąc, przestrzeganie zasad samoopieki A-lister było zaskakująco wykonalne. Uwielbiałem spędzać trochę dodatkowego czasu, nadając priorytet rzeczom, o których zwykle zapominam, na przykład czasowi wolnemu od technologii lub medytacji. Jednak największą rzeczą, jaką wyniosłem ze spędzenia tygodnia jako Jennifer Aniston (w zasadzie, prawda?), jest to, że jej sekretem jest nastawienie. Nie zrozumcie mnie źle: jestem pewna, że ma zespół najlepszych guru urody i ekspertów od dobrego samopoczucia w zakresie szybkiego wybierania. I jestem pewna, że ma najlepsze produkty, jakie można kupić tylko za pieniądze (i sławę). Ale jej rzeczywiste rutyny są dość proste. Żadne dwugodzinne treningi, rygorystyczne diety ani pobudki o 5 rano nie są potrzebne, aby Jen rozświetliła się od wewnątrz.
Podoba mi się, że sposób, w jaki o siebie dba, opiera się na jej sposobie myślenia. Nie wykorzystuje rytuałów pielęgnacyjnych jako maski do osiągnięcia idealnej wagi czy zachowania młodości na zawsze. Dba o zdrowie, bo chce żyć jak najdłużej i najszczęśliwiej. Jeśli to nie brzmi jak morał z filmu, w którym Jen grałaby uroczą bohaterkę, to nie wiem, co może.






































