Rdzeń niedostatecznej konsumpcji jest wszędzie: oto jak od lat prowadzę minimalistyczną garderobę
Jeśli ostatnio korzystasz z TikToka, być może natknąłeś się na modną koncepcję niedostatecznej konsumpcji. Twórcy pokazują swoje przestrzenie, od blatów kuchennych po szafki na leki, i chwalą się, jak niewiele posiadają. Jest to wytchnienie od długiego okresu nadmiernej konsumpcji, który dotknął nas po pandemii, dzięki wzrostowi liczby wpływowych osób, które zrobiły kariery, promując produkty ponad miliardowi użytkowników samego TikToka.
Chociaż cieszę się, że niepełna konsumpcja zyskuje na popularności, w rzeczywistości jest to sposób myślenia, według którego zawsze żyłem. Od lat moja biografia na Instagramie powtarza hasło „minimalistyczna garderoba, maksymalistyczny styl”. Dla mnie to, co zaczęło się jako kariera w branży zrównoważonej mody, przekształciło się w poszukiwanie idealnej garderoby. (Lub prawie idealny… więcej o tym później.)
Jednak nie zawsze taki byłem; był czas, kiedy robiłam zakupy wyłącznie w ramach fast fashion i kupowałam prawie wszystko tylko dlatego, że było przecenione. Gromadziłem wszystko, co mogłem znaleźć: stary skrawek materiału z zajęć szycia, poplamioną koszulę, z której ktoś zrezygnował – co tylko chcesz. Powoli nauczyłem się, że posiadanie więcej tak naprawdę mi przeszkadza. Codziennie miałam trudności z ubieraniem się, ponieważ moja kreatywność była pokryta masą zmęczenia decyzyjnego ze wszystkich – z braku lepszego słowa – graty zbierałem przez lata. Mniej więcej w tym samym czasie poznałam prawdę o branży modowej i jej negatywnym wpływie na środowisko. Miałem, mówiąc prościej, dość.
O ile kolejnym logicznym krokiem było zbudowanie garderoby kapsułowej, o tyle szafa pełna neutralności i podstaw nie przypadła mi do gustu. To właśnie wtedy zaczęłam odkrywać, że nie muszę całkowicie tracić swojego maksymalistycznego wyczucia stylu, aby podejmować mądrzejsze decyzje dotyczące mojej garderoby. Nadal mogłabym mieć minimalistyczną szafę, pełną elementów podkreślających moją indywidualność.
Dziś jestem dumna z garderoby, którą stworzyłam. To całkowicie ja i nie było to kosztem. Jako osobie pracującej w branży modowej może być trudno nie chcieć próbować nowych trendów lub nadążać za innymi profesjonalistami z branży w każdym sezonie, ale czuję, że mój wybór garderoby ogranicza się do litery T. Oto pięć zasad, którymi się kieruję, aby zachować minimalistyczną garderobę bez poświęcania stylu.
1. Prowadź miesięczny budżet na ubrania
Z konieczności, wiele lat temu stworzyłam budżet odzieżowy. Zaczęło się od bardzo małej liczby, ale jednak liczby. Liczba ta powoli rosła na przestrzeni lat (choć prawdopodobnie nadal jest znacznie niższa niż oczekiwano). To jest moje
Gdybym jutro wygrał na loterii, nadal miałbym budżet na ubrania. Podobnie jak tablica Pinterest z informacjami o strojach, mój budżet daje mi jasną wizję tego, w co chcę inwestować w każdym sezonie. Zmusza mnie to do tego Naprawdę pomyśl o tym, co kupuję, zamiast kupować rzeczy, których nie potrzebuję chcąc nie chcąc.

Źródło: @trendwithtinsley
2. Inwestuj w kawałki, które kochasz
Może to wydawać się nieco banalne, ale choć jest proste, jest to jedna z kluczowych rad, do których wracam za każdym razem, gdy przygotowuję się do zakupu: Jeśli coś mi się nie podoba, nie kupuję tego.
Odkryłem, że nie musisz posiadać szafy pełnej neutralnych ubrań, aby znaleźć najwyższą wszechstronność; jeśli naprawdę coś kochasz, będziesz to nosić. Ważne jest, aby każdy element Twojej garderoby wspierał Twoją ogólną wizję stylu, a nie był to element podstawowy, który można połączyć z czymkolwiek.
3. Utwórz tablicę wizji stylu
Pozyskanie minimalistycznej szafy może być dość trudnym zadaniem. Niezależnie od tego, czy próbowałeś szybkich zakupów, brałeś udział w oszczędzaniu, czy próbowałeś zbudować garderobę kapsułową, prawdopodobnie po drodze poczułeś frustrację. I nie zrozumcie mnie źle: też tam byłem.
Na początku tego roku pomogłam mojej przyjaciółce stworzyć dla siebie wizję stylu. Kilka tygodni temu, gdy pomagałem jej się pakować na wycieczkę po szalonej wycieczce do centrum handlowego w ostatniej chwili, zdaliśmy sobie sprawę, że wycieczka do centrum handlowego w ogóle nie była konieczna; jej wizja stylu skłoniła ją do kupowania ubrań, które uwielbiała I sprawdzał się na każdą okazję, łącznie z wakacjami. Jeśli stale kupujesz ubrania, które pasują do Twojego stylu ubioru – bez konieczności robienia zakupów w ostatniej chwili, przecen lub źle dopasowanych sylwetek – masz gotowe ubrania, które możesz nosić zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. Stwórz tablicę wizji tego, jak chcesz się ubierać i trzymaj się jej. Prawdopodobnie masz w swojej szafie o wiele więcej rzeczy do ukrycia, niż myślisz.

Źródło: @trendwithtinsley
4. Poczekaj
Ponieważ produkty są teraz łatwo dostępne za jednym kliknięciem, trudno nie dać się zwieść
impulsywnie kupować. Dobra rada: poczekaj. Przez te wszystkie lata zaoszczędziłem sobie setki dolarów na żałosnych zakupach, po prostu opóźniając przesunięcie. I jeszcze jedno: jeśli chodzi o zakupy osobiste lub na wyprzedażach, unikaj od razu kupowania sztuk. Są to zazwyczaj sytuacje bezzwrotne i wymagające dużej presji, które mogą skutkować zakupem rzeczy, których będziesz później żałować. (Przykładowa sprzedaż — patrzę na ciebie.)
Chociaż łatwo jest dać się ponieść najnowszym trendom, stwierdzam, że jeśli będę czekać z zakupem czegoś, w końcu tracę pierwotne poczucie pilności. Więc zadaj sobie pytanie: czy tego potrzebuję? Czy to kocham? Czy poradzę sobie bez tego?
5. Jeśli masz wątpliwości, wynajmij
Temat wypożyczania odzieży stał się nieoczekiwanie kontrowersyjny wraz ze wzrostem popularności marek takich jak Nuuly i Rent the Runway. Każdy w moim życiu miał już okazję posłuchać mojej gadki o wynajmie w tym czy innym momencie; Niedawno osiągnąłem finansowy kamień milowy i muszę podziękować wypożyczalniom odzieży. To nie jest nic dramatycznego: w ciągu ostatnich dwóch lat w samej Rent the Runway wynająłem mieszkanie o wartości ponad 25 000 dolarów. Powiedziałbym: „Wyliczasz”, ale tak naprawdę to właśnie zrobiłem.
Z takimi markami jak Nuly możesz zapłacić zaledwie 98 dolarów miesięcznie w zamian za wypożyczenie sześciu sztuk odzieży. (Jeśli wynajmujesz z Rent the Runway, masz również dostęp do torebek i biżuterii.) Dzięki temu mogę być na bieżąco z trendami I zmieścić się w moim miesięcznym budżecie. Mało tego – inspiruje mnie to do nieskończonej kreatywności, jeśli chodzi o moją stylizację. Niektóre z moich najlepszych kreacji zostały całkowicie wynajęte, od stóp do głów. Udało mi się też zdobyć kilka świetnych rzeczy z metkami, które są znacznie tańsze niż wartość rynkowa. Bonus: Oszczędzasz także na kosztach prania chemicznego i problemach związanych z przechowywaniem.






































