Recenzja: Nowy serial Kate Hudson na Netfliksie jest idealny dla fanów „Nikt tego nie chce”
Jedna rzecz o mnie: kocham telewizję. Czy widziałem (wstaw tutaj dosłownie jakikolwiek półwirusowy program telewizyjny z ostatnich pięciu lat)? Odpowiedź zawsze brzmi: tak. Będę oglądać każdy gatunek: Bravo reality TV, thrillery ze zwrotami akcji, niszczycielskie dramaty, co tylko chcesz. Jednak jako płodny obserwator zauważyłem, że coraz trudniej jest znaleźć jedną konkretną niszę: telewizję poprawiającą samopoczucie.
Nie zrozumcie mnie źle – uwielbiam intensywne, porywające przedstawienia. Ale w tej chwili, pomimo nieskończonych opcji przesyłania strumieniowego, wydaje się, że jedyne możliwości to thriller o morderstwie, dokument o morderstwie lub coś innego, co ma na celu podniesienie tętna tuż przed snem. Kiedy więc zobaczyłem, że Netflix wypuszcza Teda Lasso - komedia sportowa z domieszką Nikt tego nie chce romans, którego współautorką jest Mindy Kaling i z Kate Hudson w roli głównej, wiedziałam, że muszę go obejrzeć od razu po premierze.
Punkt biegu opowiada historię byłej imprezowiczki Isli Gordon, która nieoczekiwanie zostaje mianowana prezesem swojej rodzinnej drużyny koszykówki Los Angeles Waves, kiedy jej brat trafia na odwyk. Jako wieloletnia fanka koszykówki, pomijana przez swojego zmarłego ojca, pragnie sprawdzić się w branży zdominowanej przez mężczyzn. Serial jest pełen zwrotów akcji, romansów i mnóstwa dramatów rodzinnych. Mówię wszystkim, których znam, aby natychmiast pobiegli do Netflix i obejrzeli to. Oto dlaczego.
Moja recenzja Punkt biegu
Obsada jest ikoniczna
Prawie niemożliwe jest, aby mieć zły występ, jeśli obsadzisz legendę komedii romantycznej Kate Hudson, ukochaną Disney Channel Brendę Song, Nowa dziewczyna Schmidt (Max Greenfield) i Justin Theroux razem. Nawet nie znając fabuły, sama obsada wystarczyła, aby zagrać, a oni wszyscy przeszli moje oczekiwania.
Szybka dynamika zespołu przypomina takie seriale komediowe Nowa dziewczyna I Współczesna rodzina , gdzie prawie niemożliwe jest posiadanie ulubionej postaci, ponieważ wszyscy są tak dobrzy. Chemia między bohaterami jest niezaprzeczalna i chociaż moi bracia i ja nie mamy takich samych problemów (ani progu podatkowego) jak Isla, Sandy i Ness, klasyczne przekomarzanie się z rodzeństwem w związku z miłością wydawało się tak realne. Przysięgam, że niektóre kwestie podczas kłótni rodzeństwa mogą być zapisami naszych kłótni. Przy tak wielu zabawnych postaciach nie było ani chwili do stracenia, a każda scena trzymała mnie w napięciu. Mam na myśli, że był nawet epizod z Law Roach. Nawet gdybym próbował, nie mógłbym sobie wymarzyć lepszej obsady.
Ma charakterystyczną dla Mindy Kaling, pocieszającą energię zapewniającą dobre samopoczucie
Mindy Kaling uchwyciła niezręczność odkrywania siebie w szkole średniej Nigdy nie miałem Ewy r i chaotyczna więź współlokatorów z college'u Życie seksualne dziewcząt z college'u . Teraz z Punkt biegu mierzy się z rozśmieszającą dysfunkcją komedii biurowej.
Czujemy się prawie, jakbyśmy dorastali na serialach Kalinga – razem ukończyliśmy szkołę średnią i studia, a teraz poruszamy się po świecie pracy (no cóż, przynajmniej w wersji z najlepszymi 1 procentami). Punkt biegu jest zasadniczo kampowym, znacznie mniej poważnym podejściem Kalinga Dziedziczenie z rodziną miliarderów i ich przesadnym dramatem, ale z drużyną koszykówki, a nie z imperium medialnym.
Oglądanie tego programu po pracy przypomina spożywanie posiłku zapewniającego najwyższy komfort dzieciństwa: nostalgicznego, satysfakcjonującego i łatwego do pochłonięcia za jednym razem. Jasne, jest kilka dziur w fabule i słabo rozwiniętych bohaterów pobocznych, ale nadal zapewnia poziom rozrywki, jakiego pragniesz od komedii. Pomimo swoich wad, Punkt biegu oddaje uczucie, za którym my, dostawcy telewizji, zawsze gonimy, i które sprawia, że jesteś przyklejony do ekranu.
To szybkie tempo
Choć uwielbiam klasyczny serial komediowy z nieskończoną liczbą seriali na wyciągnięcie ręki, tak 22-odcinkowe sezony mogą wydawać się przytłaczające. Zwłaszcza, gdy, jak wszyscy inni, mój czas koncentracji został skrócony przez 60-sekundowy TikTok. Punkt biegu utrzymuje koncentrację dzięki krótkim, mocnym i całkowicie uzależniającym epizodom.
Oglądanie tego programu po pracy przypomina spożywanie posiłku zapewniającego najwyższy komfort dzieciństwa: nostalgicznego, satysfakcjonującego i łatwego do pochłonięcia za jednym razem.
Wiele wątków fabularnych płonie jasno i szybko w ciągu zaledwie jednego sezonu, trzymając Cię w napięciu aż do ostatniego cliffhangera. To tempo wciągało mnie, ale jego szybki charakter oznaczał również, że niektóre postacie nie dostały tyle czasu ekranowego, ile chciałem (chciałbym, żeby było znacznie więcej Brendy Song). Kilka historii zakończyło się trochę zbyt wygodnie zaledwie kilka minut po ich przedstawieniu w serialu, ale mam całkowitą wiarę, że jeśli serial zostanie wznowiony, zagłębimy się w nie.
Ma idealną równowagę sportu i romansu
Zacznę od tego, że nie jestem wielkim fanem sportu. Będę oglądać, kiedy grają moje drużyny, ale nie śledzę wszystkich statystyk ani transmisji z każdego meczu. Zatem dla zwykłego widza, takiego jak ja, Punkt biegu osiągnął idealną równowagę pomiędzy sportem i miłością.
Jeśli spodziewasz się intensywnego dramatu koszykarskiego, to nie tego dostaniesz. Poznasz graczy, zajrzysz za kulisy (serial jest luźno oparty na prezydentce L.A. Lakers Jeanie Buss) i przeżyjesz wstrząsające momenty podczas meczów, ale np. Teda Lasso , chodzi bardziej o postacie i ich życie niż o sam sport.
Zapewnia także urocze momenty sportowego romansu, których nawet Taylor i Travis nie są w stanie przebić. Kate Hudson potwierdza swój status panującej królowej komedii romantycznych, przedstawiając klasyczny trójkąt miłosny, przed którym ciężko mi wybrać, po której stronie stoi. Spektakl bardzo mi przypomniał Nikt tego nie chce , ale choć serial ten jest w pełni romantyczny, Punkt biegu zachowuje to jako wątek poboczny – na tyle, aby osadzić serial w prawdziwych emocjach, gdy Isla zastanawia się nad swoim życiem i tym, kto potrafi sobie poradzić z chaotyczną wersją normalności jej i jej rodzeństwa.
Powinieneś obejrzeć Punkt biegu ?
Jeśli szukałeś kolejnego programu, uznaj tę misję za oficjalnie zakończoną. Punkt biegu był idealnym, beztroskim środkiem do czyszczenia palet pomiędzy moimi cotygodniowymi nakładami Odcięcie I Biały Lotos obejrzeń i pochłonąłem całość w dwa dni. Teraz mam wielką nadzieję, że zostanie odnowiony.
Przygotowano podstawy dla postaci, które pokocham jeszcze bardziej, a fakt, że nie mam w rękach kolejnych dziesięciu odcinków, jest bolesny. Więc uporządkuj swój harmonogram i zaplanuj wieczór na objadanie się Punkt biegu – nie pożałujesz.






































